W centrum Górowa Iławeckiego stanęła staropruska wioska. Chętni mogli zobaczyć jak żyli Natangowie i Bartowie zanim nie zniszczyli ich Krzyżacy.
Tradycje pruskie są właściwie nieobecne w naszym krajobrazie kulturowym. >>> Prusowie , kuzyni dzisiejszych Litwinów, przed wiekami rozpuścili się w polsko-niemieckiej masie. Język >>> pruski wymarł w XVII wieku. Po Prusach pozostało niewiele zabytków kultury materialnej. Dlatego cieszy, że są fascynaci, którzy próbują przypomnieć kto tu mieszkał przed nami - co by to MY nie miało oznaczać.
Takie przypominanie naszej zapomnianej historii odbywa się między innymi w Górowie, na terenie historycznej Natangii. Odbyły się tam "Dni staropruskie".
- To forma integracji przez historię - mówi Piotr Baczewski, prezes Stowarzyszenia "Jesteśmy Razem"
Do "Dni" "jesteśmy Razem" i "Towarzystwo Przyjaciół Natangii i Barcji" przygotowywały się kilka tygodni. W tym czasie zbudowano wioskę staropruską. Na specjalnych warsztatach zrobiono kostiumy, naczynia itd. Przygotowano też obrzędowe widowisko "Z życia plemion pruskich". Wszystko to pokazano na festynie.
>>> Zobacz: Jarmark bez chińszczyzny
Wzięli w nim udział także goście z zagranicy. Był na nim między innymi Walerka Zinkiewicz z Brasławia na Białorusi, jeden z najlepszych garncarzy w Europie. Swoje umiejętności prezentował na festynach w Rosji, Białorusi, Polsce, Holandii, Niemczech, Czechach, Węgrzech oraz Danii.
Z kolei Kostuś Szydłowski pokazywał sposoby piśmiennictwa wykorzystywane we wczesnym średniowieczu. Wykorzystywano wtedy do pisania tabliczki drewniane wypełnione woskiem pszczelim. Do pisania na nich służył metalowy rylec.
>>> Zobacz: tańcem i śpiewem poznawaliśmy Warmię
Najwięcej kobiet kręciło się przy stoisku złotnika Grzegorza Pilarczyka. Można było tu zobaczyć i zakupić ponad 400 replik ozdób z okresu wczesnego średniowiecza związanych z kulturą Wikingów, Słowian oraz Bałtów czyli plemienia z którego wywodzili się zamieszkujący kiedyś powiat bartoszycki Bartowie i Natangowie.
Inne atrakcje, jakie czekały na przybyłych gości to degustacja jadła, średniowieczne gry i zabawy. W trakcie zabaw była możliwość obejrzenia walk Drużyny Wojów Bolesławowych "Białozór" z Olsztyna, przymierzenia ich strojów i uzbrojenia oraz wybicia repliki denara Bolesława Chrobrego.
Tomasz Miroński
Takie przypominanie naszej zapomnianej historii odbywa się między innymi w Górowie, na terenie historycznej Natangii. Odbyły się tam "Dni staropruskie".
- To forma integracji przez historię - mówi Piotr Baczewski, prezes Stowarzyszenia "Jesteśmy Razem"
Do "Dni" "jesteśmy Razem" i "Towarzystwo Przyjaciół Natangii i Barcji" przygotowywały się kilka tygodni. W tym czasie zbudowano wioskę staropruską. Na specjalnych warsztatach zrobiono kostiumy, naczynia itd. Przygotowano też obrzędowe widowisko "Z życia plemion pruskich". Wszystko to pokazano na festynie.
>>> Zobacz: Jarmark bez chińszczyzny
Wzięli w nim udział także goście z zagranicy. Był na nim między innymi Walerka Zinkiewicz z Brasławia na Białorusi, jeden z najlepszych garncarzy w Europie. Swoje umiejętności prezentował na festynach w Rosji, Białorusi, Polsce, Holandii, Niemczech, Czechach, Węgrzech oraz Danii.
Z kolei Kostuś Szydłowski pokazywał sposoby piśmiennictwa wykorzystywane we wczesnym średniowieczu. Wykorzystywano wtedy do pisania tabliczki drewniane wypełnione woskiem pszczelim. Do pisania na nich służył metalowy rylec.
>>> Zobacz: tańcem i śpiewem poznawaliśmy Warmię
Najwięcej kobiet kręciło się przy stoisku złotnika Grzegorza Pilarczyka. Można było tu zobaczyć i zakupić ponad 400 replik ozdób z okresu wczesnego średniowiecza związanych z kulturą Wikingów, Słowian oraz Bałtów czyli plemienia z którego wywodzili się zamieszkujący kiedyś powiat bartoszycki Bartowie i Natangowie.
Inne atrakcje, jakie czekały na przybyłych gości to degustacja jadła, średniowieczne gry i zabawy. W trakcie zabaw była możliwość obejrzenia walk Drużyny Wojów Bolesławowych "Białozór" z Olsztyna, przymierzenia ich strojów i uzbrojenia oraz wybicia repliki denara Bolesława Chrobrego.
Tomasz Miroński