Bielszy odcień bieli

2011-08-21 22:00:51

Jeszcze do niedawna czapla biała w naszym kraju uchodziła za prawdziwy rarytas i powszechnie uznawana była za …białego kruka. Jednak od pewnego czasu charakterystyczna sylwetka tego ptaka jest coraz powszechniejszym widokiem w krajobrazie naszych rodzimych trzcinowisk. I to nie tylko w okresie przelotów.

Bielszy odcień bieli
W latach siedemdziesiątych brytyjska grupa rockowa Procol Harum zasłynęła przebojem „A Whiter Shade of Pale”, którego tytuł w naszym kraju w wolnym przekładzie tłumaczono jako „Bielszy odcień bieli”. Po ostatnim spotkaniu z czaplą biała uważam, że właśnie od tego określenia powinienem zacząć charakterystykę i opis wyglądu tego ptaka…

Rzeczywiście, obserwując ten gatunek czapli z bliższej odległości, szczególnie w pogodny dzień, można dostrzec niesłychaną intensywność ich śnieżnobiałego upierzenia. Rozświetlone przez słońce pióra mienią się i żarzą niczym świetlówki. Wówczas można mieć wrażenie, że ubarwienie tego gatunku jest jaśniejsze i bardziej jaskrawe niż przeciętna biel.

Niezwykłość wizerunku czapli białej to nie tylko zasługa upierzenia. To też smukła,
charakterystyczna sylwetka, a także sposób poruszania się. Ptaki te bezszelestnie i sprawnie podrywają się do lotu i spłoszone często krążą nad zbiornikiem wodnym, wolno i równomiernie uderzając skrzydłami. W powietrzu przemieszczają się z gracją, zwiewnie, ich lot jest cichy i płynny. Lecące czaple można z daleka odróżnić dzięki specyficznie wygiętej esowato szyi i głowie zarzuconej na grzbiet. Szczególnych wrażeń może dostarczyć obserwacja czapli białych wczesnym świtem. Wówczas, w oparach porannej mgły, brodzące w płytkiej wodzie ptaki, przeganiające się, podskakujące z gracją i lekkością, wyglądają niczym wodne duszki lub aniołki.

Czaple białe w szacie godowej mają dodatkowo długie, ozdobne pióra na ramionach, dochodzące do długości 45 cm., które luźno zwisają niczym ślubny welon. Taką ozdobę mają nie tylko samce, ale i samice, choć w ich przypadku zdobienie to jest znacznie skromniejsze. Poza tym w okresie lęgowym „białasy” mają czarne dzioby z żółtozieloną nasadą oraz żółte nogi. Jesienią i zimą tracą swoje ozdobne pióra, a ich dzioby stają się jednolicie żółte.

Czaple białe są gatunkiem ekspansywnym, które stopniowo wkraczają i kolonizują nowe tereny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu południowe obszary naszego kraju stanowiły granicę występowania europejskiej populacji tych ptaków. Jednak regularny wzrost liczebności czapli białych, zmusił je do coraz częstszych wędrówek na północ.. Od kilku lat obserwuje czaple białe w porze lęgowej również na Mazurach. Widywałem je już m.in. na terenie rezerwatu Jezioro Kożuchy, w okolicach Dziwiszewa, czy Martian.

Obecność dorosłych ptaków (w szacie godowej) pozwala przypuszczać, że prawdopodobnie były to pary lęgowe. Nie udało mi się jednak zaobserwować ewentualnych gniazd oraz charakterystycznych zachowań potwierdzających przystąpienie ptaków do lęgu. Preferowanymi miejscami gniazdowania czapli białych są zarośnięte tereny bagienne, doliny rzeczne, stawy hodowlane lub zbiorniki retencyjne. Jeżeli jednak widok czapli białej w sezonie lęgowym póki co nie jest jeszcze zjawiskiem powszechnym, tak w okresie przelotów spotkania z tymi ptakami zdarzają się dosyć często. Szczególnie podczas jesiennych wędrówek, duża część migrujących ptaków przebywa na naszych terenach, koczując aż do pierwszych poważnych przymrozków.

Całkiem niedawno miałem okazję obserwowania rodzinki czapli białych przebywającej nieopodal Dziwiszewa. Do tej pory często spotykałem się z opinią, że czaple białe to ptaki wyjątkowo płochliwe. Moje spotkania zupełnie nie potwierdziły tych spostrzeżeń. W sytuacjach bezpośrednich konfrontacji to czaple siwe nie wytrzymywały napięcia i podrywały się do lotu, podczas gdy białe z wyciągniętymi szyjami, w bezruchu nadal obserwowały uważnie całą sytuację. W przypadkach, gdy oficjalnie i w sposób widoczny zbliżałem się do brzegu ptaki zachowywały się swobodnie do granicy 50m.

Przy stopniowym skracaniu dystansu, przez kolejne 5-10m, ptaki wyrażały swoje zaniepokojenie, jednak jeszcze nie uciekały – stały nieruchomo, z wyciągniętą szyją. Dopiero kolejne kroki w ich kierunku wywoływały reakcje alarmowe.

Co ciekawe bardzo często ucieczka czapli białych była wywołana nie tyle widokiem mojej sylwetki, co podrywającym się do lotu z dużym impetem, spłoszonym ptactwem wodnym, m.in. łyskami, kormoranami, czy głowienkami. Chcąc niepostrzeżenie zbliżyć się do czapli, trzeba było bardziej uważać, by nie zwrócić na siebie uwagi czujnych kaczek, łysek, czy perkozów.

Krzysztof Pawlukojć
.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. waldek #360557 | 87.205.*.* 24 sie 2011 20:50

    zapraszamy nad Rozlewisko Morąskie 11 sztuk czapli białej

    ! - + odpowiedz na ten komentarz